Biznes na piłce – czy to możliwe

Piłka nożna w ostatnich latach stała się tak popularnym sportem, że wiele osób zapragnęło zacząć robić na niej biznes. Patrząc w skali globalnej, zarabianie na piłce jest jak najbardziej możliwe. Największe kluby świata, takie jak Barcelona, Real Madryt, czy Manchester United zyskują roczne przychody na poziomie kilkuset milionów Euro. Choć duża część z tych pieniędzy, bo przeważnie od 50 do 70% rocznego budżetu klubów jest przekazywana na pensje dla piłkarzy, to i tak ostateczny bilans zazwyczaj wychodzi na plus. Najwięcej zyskują oczywiście sami zawodnicy, których pensje potrafią wynosić nawet kilkanaście milionów Euro w skali roku.

Na czym zarabiają kluby piłkarskie?

Największym źródłem przychodów klubów piłkarskich są telewizje, a konkretnie prawa do pokazywania meczów danej drużyny. Są one sprzedawane zbiorczo, a za negocjacje odpowiadają kluby wraz z konkretną federacją piłkarską. Warto wspomnieć, że kwoty płacone federacjom i dzielone poprzez kluby sportowe są coraz większe z roku na rok. Wynika to oczywiście z wciąż rosnącej popularności piłki nożnej w Europie, jak i ze sprzedaży praw na inne kontynenty. Piłką interesują się już nie tylko Europejczycy, ale również mieszkańcy Chin, czy Stanów Zjednoczonych. Pozwala to na sprzedaż praw telewizyjnych po ogromnych kwotach, lecz jednocześnie wiąże się z koniecznością rozgrywania spotkań o nietypowych, ale dogodnych dla mieszkańców innych kontynentów porach, jak na przykład o godzinie 12, kiedy to w Chinach dopiero zapada zmrok.

Biznes na piłce – czy to możliwe w Polsce?

O ile na całym świecie, a szczególnie w Europie Zachodniej zarabianie olbrzymich pieniędzy na piłce nożnej jest na porządku dziennym, o tyle w Polsce sytuacja wygląda nieco inaczej. Polskie kluby mogą tylko pomarzyć o przychodach, jakie notują te na zachodzie Europy. Kwoty uzyskiwane ze sprzedaży praw telewizyjnych są znacznie niższe, bo i poziom naszej Ekstraklasy znacznie odstaje od lig zagranicznych. Jedynym ratunkiem dla naszych klubów jest sprzedaż piłkarzy – kwoty uzyskiwane za naszych najlepszych zawodników to około kilku milionów Euro, co stanowi już spory zastrzyk gotówki. Nic dziwnego, że część biznesmenów ulega romantycznej wizji zarobienia pieniędzy na klubie piłkarskim, przy jednoczesnym spełnieniu jego ambicji sportowych. Część z prezesów jednak na własnej skórze przekonała się, że prowadzenie klubu to niełatwy kawałek chleba. Przekonał się o tym między innymi były właściciel Wisły Kraków – Bogusław Cupiał, który po kilku nieudanych próbach wejścia do Ligi Mistrzów ostatecznie porzucił te marzenia sprzedając klub.